Nowenna do św. Stanisława (3) - "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił"

               DZIEŃ TRZECI
"Pamiętaj, abyś dzień święty święcił"
                        (Wj 8-11; Pwt 5,12-15)
Rozważanie
Bóg jest Miłością! Dlatego postanowił ratować człowieka przed potępieniem i wprowadzić go na drogę zbawienia. Bóg w Oso­bie Syna zapłacił za tę miłość dramatyczną cenę doświadczenia zdra­dy, niezrozumienia, męki i śmierci. Tak Bóg umiłował świat, że Sy­na swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).
Niedziela więc, jako dzień Jego Zmartwychwstania, jest szczegól­nym świętowaniem przy ołtarzu. Jest czerpaniem z tej niepojętej mi­łości. On, Syn Boży, tak ciebie umiłował, że swoje życie za ciebie od­dał. Dlaczego? Czym na to ty i ja zasłużyliśmy? Jak niepojęta jest Jego miłość i bezinteresowna. Wierna i nie lękająca się upokorzeń, bólu i samotności. Nie ma przecież większej miłości, jak oddać życie swoje za innych. To nie tanie emocje i zmysłowość, które podsycają ten świat.
Niedziela jest dniem zachwytu. Jest centrum życia chrześcijan. Je­śli nie, to niewiele rozumiesz ze swego chrześcijaństwa.
Modlitwa
Święty Stanisławie! W każdej Eucharystii dokonuje się Chrystu­sowa prośba do Ojca, by wybaczył nam grzechy i słabości ze wzglę­du na Jego Mękę i Krzyż. A ja mam setki powodów, by lekceważyć Mszę św. Tyle błahych rzeczy, rozrywek, spotkań, wypraw powoduje, że nie ma mnie w kościele. Jak bardzo jestem powierzchowny, szuka­jący doznań, przygód, przyjemności. Wydaje mi się, że drugi czło­wiek wypełni moje tęsknoty. Jestem jak statek na mieliźnie. Pomóż mi wypłynąć na głębię, bym jak najszybciej mógł zachwycić się praw­dą, iż jedynie Bóg do końca mnie umiłował i że od Niego nigdy nie doznam zawodu. Tej prawdy uczy każda Msza św. Pozwól mi ją co­raz bardziej rozumieć i do niej tęsknić. Amen.
Rachunek sumienia
To przykazanie strzeże mojej więzi z Bogiem. Jak często jestem na Mszy św.? Z jakich powodów ją zaniedbuję? Czy umiem ją prze­żywać? Czy ją rozumiem? Czy jest ona dla mnie dziękczynieniem za dobra, których Bóg mi udziela? Czy słyszę tę modlitwę Jezusową płynącą z krzyża samotności, bólu i upokorzenia, pełną miłości i za­troskania o mnie? Czy nudzę się na Mszy św., bo nie angażuje moich żywiołowych emocji?
Przesłania
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11,28)
Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Jaw nim (J 6,577
Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6,51)
Dlaczego mnie grzesznika tak hojnie obdarzasz? Uwielbiam Twoją dobroć. O Panie, jestem głodny i spragniony. Wzbudź we mnie tęskno­tę do czerpania ze źródła Twojej miłości.
Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała...